W sprawie herbów dla parafii w Skotnikach Koneckich

Sugeruję by na bramie umieścić dwa herby – Wilcze Kosy (Prus II) i Ciołek - takie same jak
na dzwonie tylko może nieco bardziej dopracowane heraldycznie i historycznie. Dlaczego
dwa? Na to odpowiada nam historia Skotnik i samego kościoła.


Cyt. Zygmunt Błaszczyk, Dwór w Skotnikach nad Pilicą:

„ … w 1501 r. właścicielem Skotnik był Mikołaj Spinek, zwany też Wspinkiem, mąż
Elżbiety, córki Jakuba Drzewickiego, kasztelana żarnowskiego. Skotniki były zapewne
posagiem Elżbiety. Spinek, wywodzący się z bogatej rodziny właścicieli Będkowa
koło Piotrkowa, przez małżeństwo z Drzewicką wszedł w koligacje z senatorskim rodem.
Bratem jego żony był Maciej Drzewicki, późniejszy biskup przemyski, następnie włocławski i
wreszcie arcybiskup gnieźnieński. Mikołaj Spinek był majętnym właścicielem kilku wsi i
potomkiem fundatorów istniejącego do dziś okazałego murowanego kościoła w Będkowie z
1462 r. Spinek wymieniany jest w źródłach parokrotnie jako właściciel Skotnik i Woli
(Skotnickiej) — stąd nazywano go też Mikołajem Skotnickim. (…) Mikołaj ufundował
kościół w Skotnikach. Fakt ten uwidoczniony jest w ołtarzu głównym na obrazie
przedstawiającym Matkę Boską Niepokalanego Poczęcia z dzieciątkiem i biskupami: św.
Wojciechem i św. Stanisławem oraz postacią donatora z herbem Prus II i datą 1521 (ił. 5 )18.
Na jednym z dzwonów w dzwonnicy przykościelnej datowanym na początek XVI w.
umieszczone są dwa herby: Prus II Spinków i Ciołek Drzewickich oraz infuła wskazująca być
może na związek z biskupem Maciejem Drzewickim.”


Współczesne wyobrażenie herbów (rys. z Wikipedii autorstwa Tadeusza Gajla)

Po lewej Prus II (Wilcze Kosy), po prawej Ciołek. Nas będą interesowały stare wizerunki herbów, bez klejnotów, hełmów i labrów.



Obok zamieszczam wizerunki najstarszej wersji herbu Prus II zwanego jeszcze wówczas Wilczymi Kosami. Pierwszy pochodzi z Antyfonarza fundacji testamentowej kanonika Adama z Będkowa (z ok 1453), który był bratem pradziadka Mikołaja Wspinka, fundatora kościoła. Umieszczono tam także krzyż łacński, ale to była pomyłka rysownika. Powinno być półtorakrzyża i tego się będziemy trzymali.





Na dzwonie w Skotnikach widnieje podobna figura i też z łacińskim krzyżem. Nie ma tylko przeplecionego sznura przez dolną pętlę. Materiał i technika nie pozwoliły na większą precyzję wykonania.





Najbardziej wyraźny rysunek herbu Wilcze Kosy pochodzący z interesującego nas okresu pochodzi ze złotego kielicha mszalnego fundacji Piotra Wspinka (fundator kościoła w Będkowie, kanonik gnieźnieński i krakowski). Kielich wywieziony przez Szwedów odnalazłem w kościele ewangelickim w Boras w Szwecji. Piotr był stryjem „naszego” Mikołaja Wspinka, a więc z pewnością i ojciec Mikołaja, również Mikołaj (drugi fundator kościoła w Będkowie) posługiwał się takim herbem. To powinien być dla nas wzór Wilczych Kos do wykorzystania.



Trudniejsza sprawa będzie z herbem żony Mikołaja, Elżbiety Drzewickiej. Trzeba jakoś zachować historyczność, a jednocześnie musi on wyglądać na Ciołka, a nie np. Tura. Mam nadzieję, że uda się nam zrobić zdjęcie z drugiej strony dzwonu (uprzednio go trochę oczyściwszy) i wówczas pomyślimy jak powinien wyglądać ten herb. Zamieszczam poniżej ówczesne odwzorowana herbu pochodzące z kościoła w Drzewicy i z ksiąg fundowanych przez Drzewickich.

Płyta nagrobna Drzewickiego w kościele parafialnym. Widoczny w jednym polu h. Ciołek

Exlibrisy biskupa Macieja Drzewickiego


Widać jak różne są odwzorowania herbu Ciołek. Jestem dobrej myśli. W razie konieczności zasięgniemy rady prof. Marka Adamczewskiego, heraldyka z UŁ.

Waldemar Fronczak,
Starowa Góra 31 sierpnia 2019